Dwie pułapki po pilotażu

Po udanym pilotażu firmy wpadają w jedną z dwóch pułapek. Pierwsza to zatrzymanie. Jedna aplikacja działa, więc temat zostaje uznany za załatwiony, a zespół wraca do codziennych obowiązków. Po pół roku narzędzie nadal działa, ale nic nowego nie powstało, bo nikt nie miał na to czasu ani rytmu. Dowód był, impet się rozszedł.

Druga pułapka jest odwrotna. Firma, podekscytowana pierwszym sukcesem, próbuje od razu zrobić to wszędzie i ląduje w wielkim programie transformacyjnym, czyli dokładnie tam, gdzie duże wdrożenia toną. Zdrowy rozwój idzie między tymi skrajnościami: kolejne wdrożenia powstają w stałym rytmie, jedno po drugim, każde dalej oparte na tym, co już zadziałało.

Jak wygląda zdrowy rozwój

Rozwój wdrożeń po pilotażu ma kilka twarzy, zależnie od tego, co firma ma na liście. Czasem to domknięcie backlogu — w trakcie pilotażu dział wypisał kilkanaście kolejnych pomysłów i teraz realizuje je po kolei, bez przerwy między jednym a drugim. Innym razem wejście do drugiego działu — produkcja zobaczyła efekt, więc po niej idzie handel albo serwis. Bywa, że chodzi o utrzymanie tego, co już działa, równolegle z budową nowego, bo narzędzia w produkcji wymagają dopasowania do zmian w procesie.

Łączy je rytm. Zamiast zrywów i przestojów praca toczy się miesiąc po miesiącu, w tempie, które firma ustala sama i które może zmienić, gdy zmienia się sytuacja. To utrzymuje impet, którego brakuje przy pojedynczym wdrożeniu, i nie obciąża zespołu działu zadaniami spoza jego codziennej pracy.

Bez wieloletniego zobowiązania

Najczęstszy hamulec po pilotażu to obawa przed długim kontraktem. Firma nie chce podpisywać się pod rokiem współpracy, zanim zobaczy, że tempo i jakość się utrzymują. Dlatego rozwój wdrożeń u mnie zaczyna się od krótkiego minimalnego okresu, a potem toczy się miesiąc po miesiącu — można go wstrzymać z miesięcznym wyprzedzeniem, bez kar. Decyzja o kontynuacji zapada co miesiąc, na podstawie tego, co realnie powstało, a nie raz na początku, w ciemno.

Dla firm produkcyjnych z sektora MŚP dochodzi jeszcze jedno. Rozwój wdrożeń mieści się w zakresie finansowania z grantu Dig.IT, więc rozbudowę portfela można rozłożyć z dotacją pokrywającą część kosztów. Jak połączyć jedno z drugim, rozkładam osobno.

Co dalej

Jeśli pilotaż w twojej firmie zadziałał, najgorsze, co można zrobić, to pozwolić, żeby impet się rozszedł. Zacznij od spisania, co jeszcze w tym dziale albo w sąsiednim woła o wsparcie — pilotaż zwykle taką listę zostawia. Tempo i formę dalszej pracy dobiera się do tej listy i do możliwości firmy. Jak wygląda rozwój wdrożeń jako pakiet, w jakich wariantach tempa i na jakich warunkach, opisuję na jego stronie.

Zobacz, jak działa Rozwój WdrożeńUmów konsultację 30 minut