Czego szukać w pierwszym wdrożeniu

Dobry pierwszy przypadek użycia ma kilka cech naraz. Jest powtarzalny — dotyczy czynności, która dzieje się codziennie albo co tydzień, a nie raz na kwartał, bo tylko wtedy oszczędność się kumuluje. Boli — ktoś w firmie traci na nim realny czas i o tym wie, więc rozwiązanie od razu ma odbiorcę. Dane do niego już są — leżą w systemie albo w arkuszach, nie trzeba ich dopiero zaczynać zbierać. I jest na tyle wąski, że da się go zbudować i pokazać w krótkim czasie, zanim wyparuje cierpliwość zarządu.

To brzmi mniej efektownie niż „wdrożymy AI do prognozowania całej produkcji". I o to chodzi. Pierwszy projekt nie ma olśniewać — ma zadziałać, zostać użyty i dać firmie dowód, że to działa. Dopiero ten dowód otwiera drogę do trudniejszych rzeczy.

Najczęstsza pułapka

Pułapka działa tak: najciekawszy pomysł jest zwykle najambitniejszy, a najambitniejszy znaczy najwięcej nieznanych. Dużo danych, których jeszcze nie ma w dobrym stanie. Integracje z wieloma systemami. Efekt, który widać dopiero po miesiącach. Każda z tych rzeczy to ryzyko, a złożone razem dają projekt, który łatwo utyka i trudno obronić przed zarządem, gdy zaczyna się przeciągać.

Druga strona tej samej pułapki to wybór procesu, który akurat jest pod ręką, ale nikogo realnie nie boli. Rozwiązanie powstaje, działa i nikt go nie używa, bo problem, który rozwiązywało, nie był dość dotkliwy. Pierwszy przypadek użycia musi trafić w punkt, w którym spotyka się realny ból i dostępne dane.

Skąd wziąć tę listę

Czasem pierwszy kandydat jest oczywisty — jeden proces wyraźnie woła o wsparcie i nie trzeba go długo szukać. Częściej kandydatów jest kilku i trudno z zewnątrz, a bywa że i od środka, ocenić, który wygra. Od tego jest audyt gotowości: przechodzi przez procesy, dane i ludzi, wyciąga konkretne pomysły z tej firmy i szereguje je według wykonalności i spodziewanego zwrotu. Zamiast zgadywać, dostajesz listę uporządkowaną od najlepiej rokującego. Co audyt zawiera i kiedy ma sens, rozłożyłem osobno.

Co dalej

Jeśli masz przed sobą kilka pomysłów na AI i nie wiesz, od którego zacząć, sprawdź każdy pod kątem czterech rzeczy: czy jest powtarzalny, czy realnie boli, czy dane już są i czy da się go zbudować szybko. Ten, który przechodzi przez wszystkie, jest twoim pierwszym wdrożeniem, nawet jeśli nie jest najciekawszy. A jeśli kandydatów jest więcej i wybór nie jest jasny, audyt zrobi to uporządkowanie za ciebie.

Zobacz, jak audyt wybiera pierwszy projektUmów konsultację 30 minut